|
W
połowie drogi między Frankfurtem nad Menem i alzackim
Strasburgiem, wśród morza winorośli szumiącego u podnóża gór
Haardt, leży Hambach - małe, bajkowe miasteczko, w którym
trudno zabłądzić, a jeszcze trudniej znaleźć ludzi nie zajmujących
się od pokoleń winiarstwem. Prawie przed każdym domem widać
tabliczki informujące o tym, że właśnie tu zaopatrzyć można
się w znakomite wino. Godziny otwarcia winotek podane są rzadko.
Zawsze jest ktoś (najczęściej sam szef), kto z przyjemnością
podejmie gości i przeprowadzi degustację. >więcej<

Wzniesiony w XI w. Zamek Hambach (zwany też
Kasztanowym Zamkiem), do dziś góruje nad okolicą, a oświetlony,
sprawia nocą wrażenie, jakby unosił się w powietrzu i czuwał,
jak za dawnych lat, nad bezpieczeństwem mieszkańców i ich
winnic. W maju 1832 r. do Hambach przybyło
30 000 demonstrantów z całych Niemiec, aby uczcić święto
narodowe Niemców i zamanifestować swoja jedność. W wiecu wzięli
udział także Francuzi i Polacy - powstańcy listopadowi. >więcej< |